niedziela, 23 października 2011

Pakowanie na BAŁKANY

Pan zielony już dumnie czeka, spakowany na dziewięć dni, już się cieszy i czeka. Mam nadzieję, że będzie mi lekki po tylu kilometrach, przystankach, nieprzespanych nocach i wrażeniach...
Siedzę w takim "nie ogarze" no taki bałagan artystyczny, pisząc tego posta robię błąd na błędzie, że aż na czerwono mi tu świeci:) ale co tam najważniejszy jest przekaz...
W plecaku jest wszystko, aplikacje wizowe, kilka ładowarek do rożnych urządzeń elektronicznych, szare szpilki :) ( na ceremonie otwarcia AGORY), ciepłe rajstopy, strój zombi ... różnorodnie tak jak w moim życiu.
Jeszcze rano myślałam jak zrobić prezenty handmade dla mojej grupy VISA FREEDOM WORKING GROUP i zrobiłam , zdjęcia na dole :D są to etui na paszport i notesy z naszym logiem grupy. Mimo to, że działam na szczeblu europejskim z AEGEE EUROPE, to nadal jestem z AEGEE KATOWICE. Ta organizacja totalnie zmieniła moje życie:) ale nie teraz o tym.

Już jutro o tej porze wsiądę w TLK relacja Katowice- Warszawa Centralna potem lotnisko i... BUŁGARIA- Sofia...




Do zobaczenia, chciałabym zdawać relację na gorąco ale... jak nie znajdę czasu na spanie to co tu wspominać o blogu ...:D

лека нощ

Euforia i po eufori

A miałam taka euforię, taką radość od samego rana , że jutro już pojadę do Warszawy na lotnisko, miałam... bo zadzwoniła mama i powiedziała , że  w Turcji było trzęsienie ziemi, a potem otworzyłam pierwszą stronę na internecie i już wszystko wiedziałam, aż mi się smutno zrobiło :(

Pewnie dzisiaj jeszcze w natłoku tutaj zajrzę, bo do wieczora jestem w pracy... a w domu stoi pan zielony, taki jeszcze nie dopełniony, stoi i patrzy na ten cały rumor w moim pokoju...

środa, 19 października 2011

Zielony plecak czeka...

Jeszcze nie zdążyłam napisać cokolwiek o Paryżu , jakże kolorowym mieście pod każdym względem a już wyciągłam mój zielony plecak, leży i czeka, on już pewnie wie że przejedzie kolejne setki kilometrów w poszukiwaniu piękna i energii:)
Tak właśnie już za tydzień o tej porze będę na Bałkanach, myślicie szalona.. ale tak jest, to jest jak uzależnienie, nie lubię miec za dużo czasu na niepotrzebne przemyślenia, po prostu, pracuję, chodzę na praktyki, studiuję, uczęszczam do europejskiej organizacji, i podróżuję, z każdą podróżą przybywa mi toreb i ulotek z kolejnego kraju, setki zdjęć, wspomnień .. po prostu bogatsza ja..

Planowanie dnia u mnie odbywa się z 2 miesięcznym wyprzedzeniem, i nie mam czasu na nic innego, każdy dzień jest maksymalnie wypełniony, już nawet przyzwyczaiłam się jeść  gotowe dania czy zamawiać jedzenie z dowozem... życie się zmienia

 A kiedy zwalniam, wtedy jak siedzę na lotnisku czekając na następny samolot, kiedy wkurzam się bo autobus nie jedzie, wtedy mam te chwilę na przemyślenia o życiu i tyle mi starczy :) a teraz też poprzemyślam albo w końcu się w samolocie wyśpię :)

Lecę na statutowe spotkanie AEGEE EUROPE mojej organizacji, teraz jako jeden przedstawiciel Visa Freedom Working Group jestem także odpowiedzialna za stand na Agorze(spotkaniu), więc muszę uśpić mojego wewnętrznego " party animal" i funkcjonować jakieś 10 dni śpiąc po 2 godziny i dając z siebie 10000% w dzień :)
Drukuję aplikacje wizowe z Europy, Listy polecające, robię nagrody handmade, w głowie myślę co mam zabrać, kalosze, klapki, śpiwór, ładowarki... tonę rzeczy tych potrzebnych i tych które nawet nie zostaną na miejscu wypakowane.

Lecę w środę z Warszawy do Bułgarii do Sofii, chcę to miasto bardzo zobaczyć a to za sprawa wydania TRAVELERA gdzie było świetne zdjęcie kościoła, i widzicie trzeba wierzyć a marzenia się spełniają, potem jedziemy do Macedonii, jak...? dobre pytanie bo sama jeszcze nie wiem :) ale kto tu bywa wie że to u mnie normalne... mama tylko powiedziała- jedźcie transportem publicznym(hmm przecież jej nie mówiłam, że do Hiszpanii jechałam na stopa)
Chciałabym jeszcze odwiedzić Albanię ale to takie gdybanie czy pojedziemy. Będę pierwszy raz na Bałkanach, dotychczas odwiedzałam kraje arabskie więc jestem bardzo podekscytowana tą wyprawą. 

Pozdrawiam:)

czwartek, 6 października 2011

środa, 5 października 2011

Je suis revenue de Paris

Wróciłam z Paryża

J'adore Paris ♥

piątek, 23 września 2011

Kołowrotek

Jak wygląda moje życie,

Jak kołowrotek dla chomika, ale poważnie ganiam tak jak on z tym, że ja osiągam jakieś cele. Od września moja doba trwa po 18 godzin więc możecie sobie wyobrazić jak długo trwa noc i czas na tz odpoczynek(czemy tz, bo nawet kładąc się do łózka mam 1000 myśli, tysiąc pomysłów na życie i podróży).
 A co zajmuje moje dni

  • praca na pełny etat po 12 h z min 20h nadgodzin miesięcznie
  • studia( praktycznie co weekend sobota i niedziela- 70km od domu i to transportem publicznym) NOWOCZESNY NAUCZYCIEL ZAWODU już wiem dlaczego nowoczesny bo na nic nie mamy czasu 
  • praktyki w liceum jako nauczyciel przedmiotów zawodowych
Moja kochana organizacja AEGEE poszła trochę na bok ale od 21 sierpnia zaczęłam pracę w AEGEE EUROPE na szczeblu europejskim, jestem członkiem ekipy VISA FREEDOM WORKING GROUP z czego cieszę się ogromnie bo już  w Hiszpanii chciałam do niej należeć. 

Śpię po kilka godzin wstaje z uśmiechem na twarzy bo wiem, że biorę życie a nie wegetuję. Mimo że nie mam często czasu nawet na sen to cały czas chciałabym więcej i więcej, grafik w pracy ułożyłam już do końca tego roku:) więc mogę snuć plany na przyszły...

Mam nadzieję, że w Paryżu trochę zwolnię, posiedzę sobie na zielonej trawce gapiąc się na ludzi mam dwa dni Tylko dla mnie a potem spędzę je w gronie starych przyjaciół...

Kolorowych snów:*

środa, 21 września 2011

Jeszcze tylko 8 dni

Jeszcze tylko 8 dni i ...Paris ♥

Dziękuję wszystkim za maile i komentarze:)

Już nie mogę się doczekać włóczenia się po uliczkach tej dużej metropolii, posmakować różnorodnych smaków i zapachów... 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...