Hej wszystkim w końcu się zmobilizowałam i powstał nowy blog gdzie opisuję moje podróże. Chcesz poznać orientalny Stambuł, pustynie Dubaju, luksusowe hotele, tanie wypady na weekend w Europie i nie tylko, wypić herbatę w Syrii, zatańczyć Tango w Hiszpani... to i wiele więcej....
https://fallowmylife.wordpress.com/
Pozdrawiam
Basia
piątek, 2 marca 2018
niedziela, 19 kwietnia 2015
Przgotowania do Lata
Jak przygotowac się
do lata.
Aby nasze lato było udane i przyjemne, musisz się przygotować. Co musisz zrobić –zaplanować wakacje jeśli chcesz jakieś mieć, jeśli chcesz zostać w swoim miejscu zamieszkania
poprostu się zrelaksuj.
Lato, jedna z
najlepszych pór roku, ale mimo to jeśli chcesz mieć udane wakacje, musisz podążać za kilkoma krokami.
1. Przejrzyj swoją szafę
Przejrzyj tego roczne
tredy, pokąbinuj zestawy. Brakujące części garderoby możesz powoli gromadzić. A może akurat na wyprzedaży znajdziesz jakiś ciekawy letni kapelusz, czy nową parę okularów.
2.
Zacznij pracować nad swoim ciałem
3.
Zarezerwuj
swoje wakacje. Mimo, że największe zniżki są oferowane przez biura podróży już od listopada do stycznia to zawsze kilka miesięcy przed wyjazdem możesz trafić na dobrą okazję. O rezerwacjach napiszę w oddzielnym poście.
4.
Zapisz
sie na kursy. Wakacje nie muszą być tylko te tysiąc kilometrów od domu. Chciałaś zawsze nauczyć się hiszpańskiego, lub jak zrobić pyszne cupcake? Przeglądaj teraz ofert wakacyjnych kursów.
5.
Zaopatrz
sie w potrzebne sprzęty do podróży. Sprawdź czy wszystkie walizki mają kółka. Może potrzebujesz aparat, łatwiej Ci będzie już teraz wpisać co w budżet. Sprawdź czy masz karty na zdjecia, przenośną ładowarkę, poduszkę. Jeśli masz w planach biwakowanie pomyśl już teraz o potrzebnych akcesoriach.
6. Zrób plan
przedwakacyjny. Pomyśl co chcesz zrobić, rozplanuj to na miesiące. Rozplanuj budżet aby w wakacje mogłaś oddać się totalnemu relaksowi.
7. Jeśli zostaniesz w domu, zaplanuj przyjęcie wakacyjne, barbecue. Przejrzyj czy potrzebujesz nowy grill, może nowe krzesła balkonowe.
środa, 8 kwietnia 2015
piątek, 13 marca 2015
wtorek, 10 marca 2015
Emigracja 3 rok w Hamburgu
Dokladnie jutro 11 marca kolejna rocznica, nie malzenstwa, nie urodzin ale nowego zycia. Pamietam jak dzis, oznajmilam w domu ze jade do Niemiec, nikt nie chcial wiezyc ze rzucam wszystko i jade w nieznane. Spakowalam moja czerwona torbe, nawet nie do pelna, wgralam kilka piosenek do netbooka. Mama odwiozla mnie na nocny pociag do Zebrzydowic, na dworze bylo bialo, swiezo spadniety snieg nadawal tej chwili specjalnego charakteru. Pozegnalam sie i powiedzialam, mamo nie wiem czy zostane, moze wroce za dwa tygodnie...jutro mija 1095 dzien za granica...
...W Hamburgu mieszkam od 3 lat. Krótko i długo jednocześnie. Gdybym mogła usiąść na kawę z samą sobą sprzed tych kilku lat, oto co bym powiedziała:
1. Nauczysz się wiele o swoim kraju. Będziesz musiała odpowiadać na najróżniejsze pytania: o liczbę mieszkańców, średnie zarobki, geografię, historię, muzykę, system monetarny... Żeby nie wyjść na błazna, będziesz musiała mieć tę wiedzę w jednym palcu.
2. Poznasz dużo różnych ludzi, przez co z cierpliwością nauczysz się odpowiadać stale na te same pytania: Skąd jesteś? Co tu robisz? Jak długo? Jak się tu znalazłaś? Gdzie jest Polska? W końcu będziesz miała tak opanowane odpowiedzi, że bez zająknięcia wszystko wyrecytujesz. To lekcja cierpliwości.
3. Na początku będziesz tęskniła za wszystkim, co polskie, nawet za rzeczami, których nigdy tak naprawdę nie lubiłaś. Będziesz przywozić tony ptasiego mleczka, krówek, kabanosów i innych produktów, których w Polsce właściwie nie dotykałaś. Fakt, że nie możesz czegoś dostać, sprawi, że zapragniesz tego jeszcze bardziej. Potem trochę wyluzujesz.
5. Poznasz ludzi z całego świata, różnych kultur i języków. Będziesz miała znajomych we wszystkich zakątkach globu. Zawsze będziesz miała kogo odwiedzać i kogoś, kto cię przenocuje, kiedy znajdziesz się w nocy na lotnisku na drugim końcu świata.
6. Poznasz ludzi, których inaczej nigdy byś nie poznała. Twoimi najlepszymi przyjaciółmi zostaną ludzie, o których w Polsce powiedziałabyś, że na pewno się nie dogadacie. Sytuacje, w których się znajdziesz, zmienią twoje poglądy i wymagania wobec życia. Przewartościujesz wszystko, o czym do tej pory myślałaś, że jest dla ciebie najważniejsze albo zupełnie nieistotne.
7. Jeśli zwiążesz się z kimś z innego kraju, poznasz wszystkie plusy i minusy tłumaczenia swojej osobowości na inny język. Problemem może być wyrażanie emocji, konkretyzowanie myśli, ale szybko nabierzesz wprawy. Zorientujesz się też, że to ma swoje zalety. W kryzysowej sytuacji zawsze możesz powiedzieć, że czegoś nie zrozumiałaś albo, że nie to miałaś na myśli!
8. Nabierzesz nowych stereotypów i wyzbędziesz się starych. To zadziwiające, jak szybko będziesz się przyzwyczajać i odzwyczajać. Przejmiesz zwyczaje i w jakimś stopniu myślenie kraju, w którym się znajdziesz i ludzi, z którymi się spotkasz.
9. Będziesz tęsknić. Za rodziną, za przyjaciółmi, za jedzeniem, za ulubioną gazetą i programem w radio/telewizji, nawet za narzekaniem.
10. Staniesz się ekspertem w wyszukiwaniu połączeń i lotów. Odbędziesz podróże do domu, które nie przekroczą 24 h. Może będziesz musiała spać na lotnisku, może na dworcu. Spóźnisz się na lot, zgubią twój bagaż, poznasz na wskroś lotniska i żadna podróż nie będzie ci już straszna.
11. Zawsze przyjeżdżając do Polski, będziesz myślała: "Następna walizka będzie lżejsza". Będziesz snuła plany, że do podręcznego weźmiesz już tylko 1, a nie 3 książki, a może nawet tylko gazetę. Nie będziesz chciała stresować się nadbagażem. Nigdy ci się to nie uda.
12. Przy każdej wizycie w Polsce przytyjesz. Nieważne, czy zostaniesz tydzień czy dwa miesiące. Zawsze przytyjesz.
13. Zorientujesz się, że mylą ci się słowa "przyjechać" z "wyjechać" i "wracać" z "jechać". Będziesz mówiła "jadę do domu", zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Będziesz "wracać" także w obie strony. "Dom" stanie się pojęciem bardzo względnym.
14. Ciągle będziesz na coś czekać. Przede wszystkim na powrót do Polski. Będziesz czekać i tęsknić, a potem będziesz czekać i tęsknić w drugą stronę. Będziesz czekać, aż ktoś przyjedzie i cię odwiedzi. Ciągłe czekanie i tęsknota. Ale to dobrze, bo fajnie jest na coś czekać.
15. Tym samym będziesz się ciągle z kimś rozstawać. Będzie trudno. Ale dobre jest to, że zawsze ktoś gdzieś będzie na ciebie czekał. Przyjedzie po ciebie na lotnisko i będzie szczęśliwy, że "już wróciłaś".
16. Nauczysz się większego dystansu. Zwłaszcza do rzeczy. Nigdy nie będziesz mogła zabrać ze sobą wszystkiego. Nauczysz się wartościować i pewne rzeczy zostawiać. Nie przywiązywać się za bardzo, bo może znowu będziesz musiała się przeprowadzić. W pewnym sensie wyzwolisz się od rzeczy materialnych.
17. Będziesz musiała się nauczyć także wyzwolenia od ludzi, co jest dużo trudniejsze. Otoczysz się ludźmi różnych narodowości, którzy, tak jak ty, będą jeździć po świecie, pojawiać się i znikać. Nauczysz się żegnać z bliskimi znajomymi i przyjaciółmi. Dowiesz się, że wszystko dzieje się etapami, przychodzi i odchodzi. Będzie ciężko. Każdy zostawi coś w tobie i ty też zostawisz coś w innych. Zobaczysz, że jesteś tu, gdzie jesteś, bo inni też ciebie potrzebują. Jeśli to zrozumiesz, doświadczysz niesamowitych relacji z ludźmi.
18. Zawsze gdzieś cię nie będzie. Nie będzie cię w Polsce, gdzie będą działy się ważne rzeczy. Ominą cię śluby, narodziny dzieci, ważne momenty z życia najbliższych. Będziesz się bała, czy zdążysz wrócić do Polski, żeby spotkać się jeszcze z chorą babcią, dziadkiem, a nawet matką i ojcem (nie mówiąc już o ukochanym psie czy kocie). Najbliżsi będą odnosić sukcesy, kiedy ciebie nie będzie; będą przeżywać porażki, kiedy ciebie nie będzie; będą żyć dalej, kiedy ciebie nie będzie; będą też umierać, a ciebie nie będzie. To chyba będzie najtrudniejsze.
19. Pomimo cierpienia, tęsknoty i wszystkiego złego, co cię spotka, nauczysz się życia w bardzo przyspieszonym tempie. Będziesz silna, będziesz zaradna, będziesz cierpliwa. Może nie wszystko przyjdzie szybko, na pewno nie łatwo, ale w końcu przyjdzie. Będziesz starała się wykorzystać każdą chwilę. Będziesz wszystkim, co cię spotkało i każdym kogo spotkałaś. Będziesz umiała porozumieć się w każdym języku i bez słów. Będziesz lepsza, niż byłaś
20. Po 3 latach powiesz: Nie zamieniłabym mojego życia na żadne inne.
tekst z :www.wysokieobcasy.pl
Etykiety:
life,
life in Germany,
przemyślenia,
życie w Niemczech
sobota, 7 marca 2015
Bananowe ciasteczka w 2 minuty
Moja siostra ostatnio nam dogadza, tym razem przepyszne I łatwe ciasteczka.
Zapraszam na jej bloga.
Hand made by Adorisa
BANANOWE CIASTECZKA na 2 filiżanki (220 ml każda)
Zapraszam na jej bloga.
Hand made by Adorisa
BANANOWE CIASTECZKA na 2 filiżanki (220 ml każda)
Składniki:
1/2 dojrzałego banana
1 mała łyżeczka soku z cytryny
1 jajko
1 duża łyżka oleju rzepakowego
2 duże łyżki maślanki
50 g brązowego cukru
1 paczuszka cukru waniliowego
szczypta soli
1 duża łyżka posiekanych niesolonych orzeszków ziemnych
60 g mąki
1/4 małej łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta cynamonu
masło do wysmarowania filiżanek/naczyń żaroodpornych
Banany wraz z sokiem z cytryny rozgniatamy w misce widelcem. Dodajemy jajko i olej. Mieszamy mikserem. Wsypujemy cukier, cukier waniliowy i sól. Następnie dodajemy stopniowo ciągle mieszając mąkę wymieszaną z proszkiem i cynamonem oraz posiekane orzechy.
2 filiżanki lub naczynia żaroodporne smarujemy masłem i wypełniamy ciastem.
Piec można na dwa sposoby:
- w mikrofalówce przez 2 minuty w 800 W. Tu jest ważne aby filiżanki wkładać pojedynczo i piec tylko po jednym ciasteczku
- w piekarniku (ważne: używać tylko naczyń żaroodpornych!) rozgrzanym do 180 stopni C przez ok. 25 minut.
INSTAGRAM Follow me
Mimo, ze nie moge byc obecna na blogu codziennie nowe wiadoosci o mnie na INSTAGRAMIE
basiaesz
https://instagram.com/basiaesz/
Zapraszam :)
piątek, 6 lutego 2015
niedziela, 14 grudnia 2014
KEEP CALM AND WELCOME DECEMBER
Grudzień, to chyba mój ulubiony miesiąc. To czas celebrowania. Moje urodziny i imieniny, Mikołaj, Boże Narodzenie, Sylwester. Czas Adwentu, przygotowań, przemyśleń. Odkąd mieszkam w Niemczech to czas bożonarodzeniowych jarmarków tz. Weihnachtsmarkt. Już na koniec listopada każde miasto zaczyna prace nad oświetlaniem. Tysiące małych lampek zawisło na drzewach, budynkach, galeriach handlowych. W dni bez słońca, jakie mamy w Grudniu umila ciepłe światło ozdób. Wieczorami wybieramy się ze znajomymi na kubek grzanego wina Glühwein.
Uważajcie jednak, bo wino bardzo dobrze się pije i szybko kopie ;)
Grzane wino było już znane w starożytności a jego prekursorem był Conditum Paradoxum.
W średniowieczu pito zimne Hypocras, podobne w składzie do dzisiejszego grzanego wina.
Ten zimowy trunek dostał na nowo znaczenia od 1956 r., kiedy Rudolf Kunzmann w swojej winnicy w Augsburgu zmieszał wino z cukrem przyprawami sprzedawał w butelkach, jako grzane wino. W tym czasie cukier był zakazany oraz było to naruszenie właściwości wina. Data ta jednak została uznana za początek grzanego wina.
Sposób przygotowania:
Grzaniec może być z białego lub czerwonego wina, szczerze powiem, że z białego jeszcze nie piłam. Wino ogrzewa się i dodaje przyprawy jak cynamon, goździk, anyż, skórka cytrynowa oraz słodzi posmaku. Przy ogrzewaniu wina temperatura nie powinna przekroczyć 80 °C, co spowodowałoby odparowanie alkoholu oraz zmianę smaku przypraw.
Jeśli nie lubicie alkoholu to jest wersja bez alkoholu Kinderglühwein wersja dla dzieci. Pyszna jest też ciepła czekolada unoszący się w powietrzu zapach karmelizowanych migdałów, lukrowanych jabłek i atmosferę migających światełek. Hamburg stał się jeszcze piękniejszy i jak tu się nie zakochać.
Etykiety:
Hamburg,
przemyślenia,
przepisy kulinarne,
życie w Niemczech
piątek, 28 listopada 2014
Depresja, stres - jak sobie poradzić i przetrwać zimę.
Jesień, listopad, mgła za oknami szaro buro, ciemno i
ponuro. Najlepszy czas, aby dopadła nas depresja i lenistwo. To drugie czasami
nie jest takie złe, bo leniuchować czasami każdy lubi. W zeszłym tygodniu miałam
okazje uczestniczyć, w najlepszym w moim życiu szkoleniu. Co prawda było to
szkolenie z katastrof lotniczych, ale dostałam dawkę mega energii i bardzo łatwych
sposobów na rozładowanie codziennego stresu. O katastrofach pisać nie będę
ani teraz i mam nadzieje, że nigdy w moim życiu, ale trochę o rozumowaniu naszego
mózgu i łatwych sposobach na relax.
Krótko o wspaniałym trenerze, który w zawodzie jest juz
36 lat, jako wykładowca, ogromne doświadczenie i jeszcze większe poczucie
humoru.
W naszym codziennym życiu towarzyszy nam stres ten
dobry i ten zły. Ten dobry to ten, który pozwala nam w normalnym
funkcjonowaniu, w orientacji na drodze, we własnej obronie. Kiedy idziemy spać
stres ten się likwiduje i wstajemy z pustym workiem gotowym na kolejny stres
codzienny. Jeżeli mamy więcej stresu niż ten, to zaczyna się w nas gromadzić. Każda
sytuacja stresowa zatrzymuje się w naszym ciele przez 72 godz. Osoby, które
maja zawał serca trafiają do szpitala na obserwacje właśnie 72 godzinna,
ponieważ czas jest czasem krytycznym, u tych osób występuje kolejny mocniejszy
zawał, ale szpitalu można natychmiast zareagować.
Z takim stresem często sobie nie radzimy. Najgorzej radzącą
sobie grupą jest przedział wiekowy 25-35. Co teraz się pewnie dziwisz, dla mnie
to tez było zaskoczenie. Czy zdarza Ci się po pracy w wolnym czasie sprawdzać wiadomości
email z biura, dzwonić i rozgrzebywać sprawy z pracy przez telefon? Kontrolować
non stop portale społecznościowe? To wszystko, mimo iż tak nam się nie wydaje
prowadzi do sytuacji stresowych i odkładanie się złego stresu w naszym
organizmie. Ile razy zdarzyło się wam jechać do pracy i widok wypadku zostający
w naszej pamięci. To tez jest sytuacja stresowa dla naszego ciała. Pamiętaj ma
skutki na kolejne 72 godz.
Długotrwały stres może spowodować zawał serca, co jeszcze
nie jest takie najgorsze, bo mogą nas odratować. Najgorszym skutkiem jest
zatrzymanie pracy serca i tu nie pomoże nam juz nic, może to nastąpić w
normalny spokojny dzień, nawet, jeśli nie będziemy przeżywać żadnego stresu. Nasz
mózg przed tymi najgorszymi skutkami będzie próbował nas ostrzec. Jeśli mamy ból
kręgosłupa, nogi, reki ucha tak po prostu, bez powodu to reakcja naszego mózgu
na stres. Pytacie jak? A to proste, już wyjaśniam( teraz to jestem mądrzejsza
po tym szkoleniu;) Nasz mózg zarejestrował, że kiedyś w dzieciństwie, czy w późniejszym
okresie, kiedy mieliśmy np złamaną rękę, nogę, zapalenie ucha – odpoczywaliśmy,
zwalnialiśmy nasz tryb życia. Mądre co.
Powiem ze swojego doświadczenia, miałam 2 tyg. ból kręgosłupa
ot tak, bez powodu aż pewnego spokojnego i słonecznego dnia myślałam że dostaje
zawał serca. Ból w okolicach serca promieniował do lewej łopatki, nie mogłam oddychać,
ruszyć się, nic powiedzieć a z oczu popłynęły mi łzy. Te kilka sekund dało mi
do myślenia.
O dobra już nie straszne, to teraz powiem, jakie łatwe
sposoby na stres dał nam mądry pan trener. Według badań na pierwszym miejscu
jest spacer z psem. Wiec teraz biegiem do sąsiada, jak nie posiadacie własnego
czworonoga i do parku. Jeśli nie macie psa nie ma się, co martwić. Spacer
z samym sobą był o ile się nie mylę na miejscu 7, ale sam pewnie wiesz że tez
skuteczny.
Pij dużo wody, wszystko, co jest z nią związane powoduje obniżenie
stresu.
![]() |
| www.balneokosmetyki.pl |
Po ciężkim dniu w pracy, spotkaniu.. Po wejściu do domu nie rozmawiaj z
nikim, idź prosto do łazienki 20 min prysznic lub 20 min kąpiel. Z siostrą śmiałyśmy
się że jak będę miała męża to moje rachunki za wodę będą mega wysokie;). Podczas
kąpieli patrz na wodę, baw się nie, słuchać, myśl jak oblewa Twoje ciało. W chińskich
domach maja małe fontanny w właśnie po to, aby się odstresować. Jeśli mieszkasz
nad jeziorem, rzeka wykorzystaj ich uspokajające działanie. Zanim zaczniesz się
ubierać na spacer doczytaj do końca: D
Dobrym i już pewnie nie raz stosowanym przez Ciebie
sposobem jest aktywność fizyczna, joga, sen, słodycze. Karnet na siłownię też już
kupiłam, czeka cierpliwie bo dopadło mnie przeziębienie.
Miałeś dzisiaj ciężki dzień? Wypij szklankę wody i idź na
spacer a potem czeka na Ciebie gorąca kąpiel Powodzenia.
![]() | |
| zszywka.pl |
niedziela, 13 lipca 2014
Boarding pass is ready....Lecimy do...
Wakacje...pewnie nie jeden z was juz po wyjazdach wakacyjnych, u mnie w tym roku miałam już plany i co z tego wynikło… że lepiej nie robić planów :D
Jak dostałam mój miesięczny plan na lipiec i widziałam 3 dni wolne, zielone światło się zapaliło. Poszłam na stronę tanich linii lotniczych ryanair i poszukałam najtańsze loty z Bremy (Bremen). Entliczek pentliczek i wypadło na ITALY… we wtorek lecę do Wenecji. I tak to moi kochani się robi.
Boarding pass wydrukowany, przypadkowe miejsce przydzielone. Dzisiaj wybierałam możliwość noclegu. Skorzystałam z wyszukiwarki booking.com .No i to by było na tyle, co do przygotowań, jutro musze jeszcze zaplanować jak pojadę z Hamburga do Bremy no i co chce sobie pozwiedzać. Ale przecież mam na to jeszcze 24 godziny…
Teraz będę śnić i marzyc o late w jednej z ciasnych uliczek z widokiem na Wenecji kanał.
Dobranoc…
Holidays…for sure some of are already after, for me in this year I had a lot of plans, and what about this…better don’t plan anything :D
When I got my roster for July and saw that I have 3days off, I saw already green light for new adventure. I start to search in a law cost fly Ryanair the cheapest flight; doesn’t mutter where. I found from Bremen to Italy…on Tuesday I’m flying to Venice. And this is the way how it’ working.
Boarding pass printed out, seats generated by the system. Today I choose some place for sleep. I was using booking.com. That all what I managed till today. Tomorrow I need to still think how to get from Hamburg to Bremen and what I’m gonna to visit in Venice, but come on I have still 24h for doing this.
Now I will sleep and dream about Late in some narrow street with view on Venice’s canals
Goodnight
niedziela, 29 czerwca 2014
RAMADAN
Ramadan święty miesiąc Muzułmanów. Jednym z pięciu filarów Islamu jest post w Ramadan. Okres Ramadanu co roku się zmienia, trwa 29-30 dni w zależności od obserwacji księżyca. Chrześcijanie mogą porównać Ramadan do Postu.
W tym czasie nie spożywa się posiłków, nie pije, nie uprawia seksu od świtu do zachodu słońca. Posiłek spożywany przed wschodem słońca to suhur czyli jakby śniadanie, drugim posiłkiem jest iftar, do którego zasiada się po zachodzie słońca. Kobiety ciężarne, karmiące matki, osoby nieuleczalnie chore oraz chore psychicznie, a także podróżujący dłużej niż trzy dni nie muszą przestrzegać ramadanu. W zamian mogą wybrać sobie 30 dowolnych dni w ciągu roku na post. Podczas Ramadanu muzułmanie mają obowiązek nakarmić przynajmniej jedną osobę, oraz oddać jałmużnę.
Po Ramadanie świętuje się Eid al.-Fitr, czyli zakończenie postowania, ale o tym to po poście.
Wszystkim muzułmanom i ich rodziną Ramadan Murarek.
wtorek, 6 maja 2014
niedziela, 4 maja 2014
sobota, 26 kwietnia 2014
Święta, święta i po świętach. Zupa pomidorowa
Jesteście przejedzeni? Jajka, jajeczka, paszteciki, kolorowe baranki, babki lukrowe ...ach pewnie nie jeden z was nawet nie może czytać. Mam coś lekkiego i pysznego.
Zupa pomidorowa krem z Turcji.
Przepis jest mój własny a pomysł podpatrzony podczas jednej z moich podróż do Turcji. Ogólnie to nigdy nie przepadałam za zupami a tę mogłabym jeść litrami.
Co nam jest potrzebne:
Zupa pomidorowa krem z Turcji.
Przepis jest mój własny a pomysł podpatrzony podczas jednej z moich podróż do Turcji. Ogólnie to nigdy nie przepadałam za zupami a tę mogłabym jeść litrami.
Co nam jest potrzebne:
- puszka pomidorów z puszki( bez skórki)
- 2 cebule
- ząbek czosnku
- ser kozi lub grecki, może też być żółty
- kostka rosołowa ( najlepiej ekologiczna)
- oliwa do smażenia
- przyprawy : curry, pieprz
Przygotowanie:
1. Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy drobno pokrojoną cebulę, po chwili zgnieciony na prasce czosnek.
2. W tym samym czasie w garnku rozgrzewamy wodę i wrzucamy kostkę rosołową,
3. Cebulka musi się zarumienić. Kolejno kroimy pomidory z puszki na drobniejsze kawałki i wrzucamy do cebuli. Wszystko razem przesmażamy na lekkim ogniu. Doprawiamy curry i często mieszamy.
4. Całość z naszej patelni wrzucamy do gotującej się wody.
5. Zostawiamy na lekkim ogniu do lekkiego wyparowania.
6. Podajemy najlepiej z grzankami z pieczywa. Na patelni rozgrzewamy minimalną porcję masła, nakładamy kromki chleba lub bułki i sypiemy ziołami prowansalskimi. Do dekoracji, jak również do smaku możemy wykorzystać liście bazylii.
7. Ser wrzucamy na samym końcu do ciepłej zupy, tak aby miał szanse się roztopić.
Pychaaaaa
zupa pomidorowa, zupa pomidorowa, zupa pomidorowa, zupa pomidorowa
niedziela, 20 kwietnia 2014
Wielkanoc
Jak spełniać marzenia- po prostu pozwól im się dziać.
Kochani z okazji Wielkanocy życzę wam harmonii ducha, ciszy i czasu aby pomyśleć co w naszym życiu jest najważniejsze, co sprawia, że cieszymy się każdego dnia.
Królik wykonany przez siostrę :) http://adorisa.blogspot.com/
poniedziałek, 10 lutego 2014
Pierwszy raz samolotem, rezerwacja biletu lotniczego.
W dzisiejszych czasach podróż stała
się nie tylko marzeniem, czymś luksusowym I niedostępnym. Coraz więcej z nas podróżuje.
Pamiętam jak dla mnie samej kiedyś podróż samolotem to było cos nie realnego.
Ale zawsze musi być ten pierwszy raz a marzenia są po to, aby się spełniały J
Poprzez ten post mam nadzieje
ze pomogę osoba, które jeszcze nigdy nie podróżowały samolotem. Pracując w branży
lotniczej może dam wam kilka praktycznych porad, aby uniknąć rozczarowania.
Szukanie biletu na samolot
Jeśli szukacie biletów
lotniczych to z własnego doświadczenia powiem wam ze nie ma złotej strony, aby wyszukać
te najlepsze. Lista stron, z których sama często korzystam na samym dole.
Strony jak skyscanner
przekieruje nas na inne systemy rezerwacyjne gdzie możemy zakupić bilet. Większość
biletów możemy zapłacić kartą kredytową z dodatkową opłatę za nią I to jest od
20 zł. Niektóre linie lotnicze oferują zapłatę przez przelew z konta online.
Rezerwacja ta nie może jednak być zrobiona krótko przed wylotem, ponieważ
przelew nie zdąży być zaksięgowany.
Większość linii lotniczych
posiada w swojej ofercie rezerwacje z późniejszą zapłatą.
Przed wyszukaniem biletu sprawdźcie
2 razy czy wasze dokumenty do podroży paszport czy dowód osobisty są ważne. Czy
potrzebujecie wize I czy jest możliwe takiej otrzymanie.
Zapłata za bilet lotniczy
Jeśli nie mamy ani konta ani
karty kredytowi możemy albo zrobić rezerwacje online a następnie zapłacić na
lotnisku z tym, że opata będzie min większa, ponieważ będzie wliczony serwis. Możemy
bezpośrednio zabookować bilet na lotnisku u danej linii lotniczej lub firmy
zajmującej się tym. W obu przypadkach musimy pamiętać że cena będzie inna niż w
Internecie.
Biura podroży coraz częściej
mają w swojej ofercie sprzedaż biletów lotniczych.
Pamiętajcie że kując bilet czy
to lotniczy czy autokarowy czy nawet taki na koncert, każdy z nich to jakiś
kontrakt. Kupując go I często klikając akceptacje, zgadzamy się na reguły obowiązujące
na dany przelot, przejazd itd. Często nie czytamy – przyznaje się bez bicia ze
ja tez tak robię, a są w nich ważne informacje.
Co zawierają reguły biletu
lotniczego
-
Czy bilet może być przebukowany, można zmienić datę,
destynacje, w razie spóźnienia się na check in?
-
Informacje o tym I to bardzo ważne, ze musimy wykorzystać
wszystkie loty w danej rezerwacji, aby można wykorzystać następne loty
Np., Jeśli mamy lot Warszawa-
Frankfurt
Frankfurt –
New York
...stwierdzimy, że pojedziemy do
Frankfurtu wcześniej a potem przyjdziemy na lotnisko I polecimy do Frankfurtu –
nie zdziwcie się jak wasza podróż tam właśnie się zakonczy. Jesli planujecie
cos takiego, zgłoście się do linii lotniczej jaki jest koszt zmienienia I czy w
taryfie jaka kupiliście jest to w ogóle możliwe. Jesli jest to w jakim okresie
w stosunku do podrozy musi byc to zrobione.
-
Informacje o bagazu, online biura podroży kuszą swoją ceną, przychodzimy na
lotnisku a tam okazuje się że możemy lecieć tylko z bagażem podręcznym.
Bagaż
W większości, może nawet we wszystkich tanich liniach lotniczych
jak wizzair, ryanair, easyjet nie mamy w cenie biletu bagażu rejestrowanego tego,
który trafia do luku bagażowego- tego dużego.
Ku zaskoczeniu niektórych z was
powiem że niektóre Europejskie linie lotnicze jak Air France, KLM I Air Baltic
też nie zawsze maja bagaż wliczony w cenę biletu.
Sprawdźcie dokładnie, co
zamawiacie. Przy bilecie z KLM będąc członkiem Flying Blue –programu lojalnościowego,
czyli zbierania mili, pasażer, który podróżuje w Europie oraz północnej Afryce może zabrać jedna sztuke bagazu 23 kg
za darmo. W Air France możemy zapłacić online 15 euro za destynacje np Hamburg-
Paryż czy Hamburg- Paryz-Toulus. Musi to być zrobione min24h przed wylotem. Jeśli
za ten sam bagaż płacimy na lotnisku to suma się podwaja I płacimy 30euro.
W Air Baltic na lotnisku za bagaż
płacimy 40euro, w rezerwacji online jest to 24.99Euro. Przy tej linii lotniczej
płacimy także chęć kin fee na lotnisku 10 euro. W Internecie bezpłatnie.
Są to linie, z którymi
codziennie pracuje wiec znam to od tej innej strony, wiec, po co przepłacać.
Jeśli lecicie na dłuższy okres
czasu i macie większy bagaż sprawdźcie czy linie lotnicze maja koncepcje kilogramów
czy sztuk. Potem płacicie za 5 kg nadbagażu tyle samo jakbyście mogli zabrać
kolejny bagaż np. do 20kg.
Bilet, rezerwacja, kod rezerwacji
Jeśli kupujecie bilet gdziekolwiek
pamiętajcie ze kod rezerwacji składający się z kombinacji liter I cyfr nie jest
sukcesem lotu. Dokładnie tak. Możecie mieć rezerwacje, ale nie mieć biletu.
Rezerwacja, PNR czy booking numer
to np. : 29Z4EB , YQEABW Posłużą one wam do zalogowania się na stronie linii
lotniczych, dobookowania bagażu, jedzenia, siedzenia a także do zrobienia
odprawy online – check in. Dzięki niemu agent na lotnisku odnajdzie was bardzo
szybko w systemie, zalogujecie się do self checki in automatów na lotnisku.
Ważny dokument na podroży to nr biletu 006-4618220284, 057-8228710615 są to zawsze cyfry pierwsze 3 to stok
danej linii lotniczej za nim kombinacja 10 cyfrowa.
Bez nr biletu wasza rezerwacja
niestety nie jest ważna.
Robiąc rezerwacje podajcie
zawsze do was kontakt, nr tel, email. W razie jakichkolwiek zmian czy to czasu
odlotu czy jeśli samolot nie poleci dostaniecie automatyczne powiadomienie.
Co mozemy przeczytac z naszego BOARDING PASS
Co mozemy przeczytac z naszego BOARDING PASS
(Moja) Lista pomocnych stron w wyszukiwaniu biletów lotniczych
Tanie linie lotnicze:
http://www.ryanair.com/pl RYANAIR
http://www.easyjet.com/pl EASYJET
środa, 2 października 2013
Czy można wracać non stop do tego samego miejsca..miejsca, które nie jest waszym domem. Jak najbardziej można a nawet nie wyobrażam sobie nie wracać. Miejsce, które stało się moją ostają, mimo, że nigdy nie mieszkałam tu więcej niż 2 tygodnie. Ale czy miejsce, o którym śnimy, marzymy i tęsknimy nie jest naszym domem…
Istanbul moja miłość.
Jak już mówię komuś, że lecę do Istanbul poraz enty wszyscy od razu pytają się jak się nazywa mój turecki chłopak a ja na to, że Sultanahmet, Bosphorus, Topkapi. W zależności na co mam ochotę. <śmiech>.
To miasto ma w sobie magnes i energię. Ostatni weekend sierpnia spędziłam w Istanbule. Kupiłam bilet jakieś trzy tygodnie przed odlotem. Hamburg- Istanbul- Hamburg.
Tydzień przed odlotem jak się mnie pytali gdzie zostaję to ja z uśmiechem na twarzy mówiłam, że jeszcze nie wiem. W Istanbule nie ma opcji żeby nie było noclegu. Przed wylotem znajomy zaproponował, że mogę u nich zostać. Myślcie a będzie wam dane… Sprawa noclegu się wyjaśniła, jeszcze zaproponował, że jego kuzyn może mnie odebrać z lotniska.
Pierwszy dzień w Istanbule.
Lot z Hamburga 3,5h na odprawie znajomi z pracy. Jak zawsze Turkish Airlines zaserwowało super śniadanko. Samolot nie należał do nowoczesnych, więc nie było filmu na pokładzie ;).
Powiem wam, że jak wysiadałam to cały czas się zastanawiałam czy ja w ogóle pamiętam jak ten kuzyn wygląda, a widziałam go już z 5 razy. Co by było mało kuzyn nie mówił po angielsku ani po niemiecku. Nasza rozmowa była bardzo zabawna on po turecku ja mu po angielsku odpowiadałam potem jak się „oswoiłam” zaczęłam mówić łamanym tureckim i wyobraźcie sobie,że się rozumieliśmy. Kuzyn jak widział, że mi dobrze idzie to mówił tylko po turecku. Nie jedna osoba w pociągu myślała, glupiutka ze wschodniej Europy poznała Turka przez Internet i teraz się dogadują <śmiech>
Mój znajomy był w pracy więc nie mógł do nas dołączyć, pojechaliśmy na Sultanahmet bo już dawno nie byłam w Aya Sofia ostatni raz kilka lat temu. Murat(kuzyn) wybrał się ze mną, co najlepsze był tam pierwszy raz. Aya Sofia była w renowacji , ale i tak dalej zachwyca swoim pięknem. Między grubymi, zdobionymi ścianami i przebijającymi się promieniami słońca można poczuć się jak za czasów Bizancjum. Zasze zastanawiam się jak oni to budowali, ludzkimi rękami, robotnicy zmęczeni po całym dniu jak wracają do domów, może i nawet na drugiej stronie Bosforu..jak podczas drogi do domu światła dają tylko lampy naftowe… i znowu się rozmarzyłam .
KILKA PORAD – STAMBUŁ / ISTANBUL
AYA SOFIA , HAGIA SOFIA
Aya Sofia zwana Hagia Sophia uchodzi za jedne z najbardziej odwiedzanych muzeum na świecie. Budowę zaczęto 23 Lutego 532roku a pierwsze oficjalne otwarcie z uroczystą ceremonią nastało po 5 latach i 10 miesiącach a dokładnie 27 Grudnia 537 roku. Aya Sofia służyła przez 916 lat jako kościół, we wnętrzu można zobaczyć złote malowidła świętych. Po nadejściu czasu Fatiha Sultana Mehmeda przekształcono ją na meczet i pełniła tę funkcję przez 482 lata. Zamiast krzyża dołączono muzułmański półksiężyc, dobudowano minarety. Zawieszono tablice arabskie.
Od 1935 roku Aya Sofia służy jako muzeum.
Na jednej ze ścian mieści dziura, legenda mówi, że jeżeli kciukiem obrucimy o 360 stopni spełni się nasze życzenie. Więc do dzieła. Jeszcze jedna ciekawostka. Hagia Sophia służyła kiedyś jako latarnia morska jako znak rozpoznawczy dla statków przypływających do zatoki Bosfor. Oświetlana była świecami, które spowodowały pożar. W dniu dzisiejszym możemy jeszcze zobaczyć duże żyrandole na świece.
Aya Sofia jest otwarta w każdy dzień tygodnia z wyjątkiem poniedziałku , zimowy rozkład zwiedzania od 09:00- 17:00 ostatni wstęp o godz 16:00. W sezonie letnim 09:00-19:00 ostatnie wejście o godz 18:00.
Jak dojechać: zaraz obok Aya Sofia zatrzymuje się tramwaj, sam przystanek nazywa się SULTANAHMET.
Wstęp 25 TL
Aya Sofia oficjalna strona
http://www.ayasofyamuzesi.gov.tr/en/index.aspx
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















.jpg)




